Przewożenie dzieci w samochodzie wzbudza od czasu wprowadzenia ograniczeń prawnych do takiego przewozu, wiele dyskusji. Posiadacze, rodzice spierają się czy powinny być takie ograniczenia do przewozu dzieci w samochodzie, kierują się zazwyczaj swoją wygodą, czy swoistą oszczędnością, nie patrzą na w sporej części na dobro swojego potomstwa.
Nie można powiedzieć, większość rodziców przewożąc dzieci w samochodzie, stosuje się do istniejących przepisów i swoje potomstwo przewożą tak jak należy, czyli na tylnym siedzeniu, a jeśli trzeba to w fotelikach. Niestety na drogach można również zauważyć sporą grupę kierowców – rodziców, którzy są po prostu nieodpowiedzialni. Dzieciątka siedzą sobie na kanapie zamiast w obowiązkowych fotelikach, a co gorsza czasem nawet na przednim siedzeniu pasażera i to w samochodach wyposażonych w poduszki powietrzne. Nie wiem czym się kierują przewożąc w taki sposób dzieci w samochodzie, ale żadne wytłumaczenie nie jest tu stosowne. Dziecko musi być przewożone bezpiecznie. Jeśli nawet zapniemy małe dziecko na tylnej kanapie w pasy, to przecież pasy są dostosowane dla osób dorosłych, czyli albo mogą same krzywdę zrobić, bądź też nie spełnić swojego zadania i pociecha może się spod nich wyślizgnąć i podczas kolizji lub gwałtownego hamowania przelecieć jak pocisk na przód samochodu.
Dziecko w samochodzie trzeba przewozić tylko i wyłączne w foteliku, ponieważ wtedy w czasie wypadku nic się mu nie stanie. Fotelik musi być z bardzo dobrej firmy