Testowe hamowanie awaryjne



Polskie drogi nie zawsze można uznać za bezpieczne, tylko od samego kierowcy zależy więc to, czy poradzi sobie w wypadku nagłego zagrożenia. Wiele zależy w tym miejscu od możliwości pojazdu, którym kieruje( między innymi od tego, czy ma sprawny hamulec ), nie raz okazuje się jednak, że kluczowe są umiejętności kierującego pojazdem.


Umiejętności te, takie jak choćby hamowanie awaryjne, zdobywamy zazwyczaj w czasie trwania kursu na prawo jazdy. Nie wolno jednak zapominać o tym, aby doskonalić je również samodzielnie. Najczęściej robimy to niejako automatycznie, sytuacja na drodze wymusza na nas bowiem awaryjne hamowanie. Dobrze jest jednak, gdy od czasu do czasu zdecydujemy się również na kontrolowane hamowanie, by przekonać się, czy posiadamy tę umiejętność. Operację najlepiej jest przeprowadzić na drodze, która nie jest uczęszczana przez wielu innych użytkowników ruchu, tak, aby w czasie testów nie stanowić zagrożenia dla innych. Pierwsze hamowanie awaryjne dobrze jest wykonać na suchej drodze, kolejne testy należy jednak powtarzać wówczas, gdy warunki atmosferyczne nie sprzyjają kierowcom, pada deszcz, a drogi są oblodzone. Takie postępowanie sprawi, że na drodze poczujemy się pewniej.

Ocena: 0/10 (Ilość głosów: 10)




5 Odpowiedzi do “Testowe hamowanie awaryjne ”

  1. mameja
    2011-08-09

    Ja uważam, że każdy kierowca by powinien na jakimś pustym terenie poćwiczyć testowe hamowanie awaryjne na różnych nawierzchniach. Dowiedziałby się wtedy jak samochód się zachowuje


  2. krakowiak82
    2011-08-22

    Ja hamowania awaryjnego nauczyłem się na żywo, zimą. Zaskoczyła mnie nawierzchnia i straciłem panowanie nad autem. Instyktownie tylko jakoś z tego wyszedłem..


  3. NoBody
    2011-08-24

    Takie samodzielne próby mameja mogą się skończyć wypadkiem. Dlatego o wiele lepiej jest zapłacić, ale mieć takie szkolenie ze specjalistą niż potem złomować własne auto


  4. lol
    2011-08-26

    Jeszcze nigdy nie miałam sytuacji na drodze w której bym musiała awaryjne hamować. Na szczęście mi się to jeszcze nie zdarzyło, ale uczyłam się tam hamować na kursie prawa jazdy.


  5. lubelak
    2011-08-28

    Mi się zdarzyło awaryjnie hamować jak jechałem 50 i nagle wybiegło mi dziecko. W sekundę musiałem zahamować, aż zjechałem na drugi pas. Na szczęście nic się stało dziecku. Na drodze trzeba bardzo uważać.


Dodaj komentarz



Blog dla fanów motoryzacji. Nie ważne czym jeździsz, ważne jak się poruszasz po drogach. Poznaj tajniki motoryzacyjnych maniaków